Przyjaźń z psem może być bardzo długa i satysfakcjonująca, nie ma jednak nic gorszego niż pies, który kompletnie nie słucha swojego właściciela. Rzuca się na innych, zjada nie tylko kapcie, ale także rzeczy, które mogą mu zaszkodzić, nie reaguje na wołanie. Warto poświęcić trochę czasu i nauczyć naszego psa kilku podstawowych komend, gdyż dobrze ułożony pies sprawia mniej problemów w codziennym życiu.

Dlaczego warto uczyć psa komend?

Posłuszeństwo psa to nie tylko mniej problemów na spacerach. Także pies lepiej się czuje, kiedy w relacji pomiędzy nim a człowiekiem panuje ład i jasność. Szkolić można już sześciotygodniowego szczeniaka. Młodsze dopiero poznają świat. Chcąc szkolić psa musisz najpierw odpowiedzieć sobie na pytanie czego oczekujesz od szkolenia oraz jakie predyspozycje do szkolenia ma Twój pies. Niektóre rasy uczy się łatwiej, inne psy są indywidualistami i nie jest łatwo skłonić je do współpracy. Każdy pies indywidualnie też reaguje na mowę swojego pana. Może to oznaczać, że jedno zwierzę zareaguje na ostrzejszy ton głosu posłuszeństwem, inne się zblokuje i ze szkolenia nici. Jednak każdego psa da się nauczyć podstawowych komend – wystarczy tylko odpowiednia motywacja i ilość czasu.

Zasady dobrego szkolenia

Czy to szczeniak, czy pies dorosły – bez motywacji nie zajdziemy w szkoleniu go zbyt daleko. Dla psa szkolenie powinno być zabawą, a nie przykrą sytuacją. Polecenia powinniśmy wydawać przyjaznym, acz stanowczym tonem. Każde dobrze wykonane polecenie powinno być natychmiast nagradzane – czy to poprzez podanie smakołyku do zjedzenia, czy przez poklepanie i pieszczotę. Na każdego psa co innego działa motywująco – to Ty jesteś jego właścicielem i znacz go najlepiej. Kary sprawią, że pies być może nauczy się danego polecenia, ale na bank nie wytworzymy wtedy zaufania pomiędzy człowiekiem a zwierzęciem. Pies będzie się nas bać, a nie respektować.

To, czy szkolenie przyniesie efekty, zależy w dużej mierze od nas samych. Podczas uczenia psa powinniśmy być cierpliwi i mieć dobry nastrój. Zły nastrój jest jednym z powodów, dla których lepiej odłożyć szkolenie na inny dzień. Nauka podczas kiepskich dla nas dni będzie nieefektywna. Do nauki pies potrzebuje miejsca, gdzie nic nie będzie go rozpraszać. Ważny jest też sam czas nauki. Nie może trwać zbyt długo kwadrans jest wystarczający. Jeśli zwierzę kilkukrotnie wykona dobrze komendę, należy go pochwalić i zachęcić do zabawy, by nie znudzić psa za bardzo szkoleniem.

Jedną z podstawowych zasad podczas szkolenie psa jest wydawanie tylko jednej komendy opisującej pożądanie zachowanie. Nie możemy uważać, ze na „siad”, „usiądź” i „siadaj” pies zareaguje tak samo. Konsekwentnie musimy wypowiadać tylko jedno wyrażenie, by pies nauczył się na nie właściwie reagować. Komendę powtarzamy kilkukrotnie – za każdym razem chwaląc psa. Po kilkukrotnym powtórzeniu komendy i dobrym jej wykonaniu bez sztuczek np. z podsuwaniem jedzenia, a na sam głos czy podniesioną rękę, pies już opanował trening.

Komendy, które wart nauczyć psa

1. Nauka siadania

Wydajemy komendę słowną„siad”. W tym czasie jednocześnie przesuwamy dłoń ze smakołykiem za głowę psa. Spowoduje to odruchowe przyjęcie postawy siedzącej. Dobrze wykonane przez psa zadanie nagradzamy smakołykiem i pochwałą. Jeśli zwierzak na dźwięk komendy „siad” i widok uniesionej dłoni sam będzie przyjmował pozycję siedzącą, możemy uznać, iż nauczył się reagować na komendę.

2. Nauka wstawania

Pies znajduje się po lewej stronie uczącego i siedzi. Przesuwamy rękę ze smakołykiem od nosa w kierunku klatki piersiowej i wydajemy jednocześnie komendę „stój”. Pies nie ma wyjścia – musi wstać, by dosięgnąć smakołyk. Chwalimy za to psa. Powtarzamy kilka razy. Wkrótce zareaguje na samą komendę „stój” i podniesioną w górę otwartą dłoń.

3. Nauka warowania

Gdy pies stoi obniżamy dłoń ze smakołykiem w stronę łap psa i wydaj komendę „waruj”. Pies odruchowo się położy. Jeśli to zrobi, zasługuje na nagrodę. Po powtórzeniu ćwiczenia kilka razy, smakołyk nie będzie już potrzebny – pies będzie wykonywał komendę na dźwięk słowa „waruj” i widok dłoni skierowanej w dół.

4. Nauka podawania łapy

Pies siedzi. Przykuwamy uwagę psa patrząc mu w oczy, wyciągamy rękę i chwytamy przednią łapę mówiąc jednocześnie komendę „podaj łapę”. Za każdym razem nagradzamy psa, kiedy wykona poprawnie komendę. Po kilku powtórzeniach ćwiczenia, pupil powinien sam wyciągać już łapę na naszą komendę.

5. Nauka zostawania w miejscu

Warto mieć początkowo psa na smyczy. Wydajemy komendę „siad” i chwalimy. Następnie odchodzimy krok w tył i wydajemy komendę „zostań”, pokazując wyprostowaną rękę z otwartą dłonią i palcami skierowanymi w górę. Kilka sekund pozostania na miejscu będzie wystarczające, by pies otrzymał nagrodę. Powtarzamy aż pies opanuje ćwiczenie. Jeśli umie już pozostawać, kiedy idziemy na wprost niego do tyłu, robimy przy kolejnym ćwiczeniu krok w lewo lub w prawo. Pies nie może spojrzeć w naszą stronę. Jeśli to opanuje (znowu kilka-kilkanaście sekund bezruchu), możemy próbować zmieniać kierunek, iść jeszcze do tyłu, zmienić tempo. Każde dobrze wykonane zadanie zasługuje na nagrodę. Stopniowo wydłużamy czas zostawania w miejscu. Jeśli pies pozostanie na miejscu ponad minutę, możemy być pewni, że nauczył się nowej komendy.

6. Nauka chodzenia przy nodze

Pies nie powinien chodzić ani przed właścicielem, ani kursować od lewej do prawej. Prawidłowo powinien iść z lewej strony, mieć łapy na linii nóg właściciela, a głowę zwróconą w jego kierunku. Naukę najlepiej rozpocząć kiedy pies siedzi. W lewej ręce trzymamy smakołyk, w prawej smycz. Robimy krok w przód i jednocześnie przysuwamy smakołyk do nosa psa. Dajemy polecenie „równaj”. Pies, by dosięgnąć przysmak, powinien zrobić krok naprzód. Chwalimy wtedy zwierzaka i nagradzamy. Stopniowo możemy wydłużać dystans. Za każdym razem chwalimy psa, jak dobrze wykona komendę. Po pewnym czasie ograniczamy ilość smakołyków i gdy pies próbuje pociągnąć smycz lub nie idzie przy nodze wydajemy komendę „równaj”.

7. Nauka przychodzenia na zawołanie

Aby nauczyć tej komendy pies najpierw musi umieć komendę „zostań” i „siad”. Sama nauka przychodzenia na zawołanie składa się z kilku elementów: nauki reagowania na komendę, korygowanie niepoprawnego zachowania i wprowadzenie bodźców zewnętrznych.

Pie musi być na smyczy. Dajemy komendę „siad” i „zostań”, a następnie oddalamy się na odległość smyczy tak, by nie napinała się ona. Wołamy, w miarę radośnie, psa „do mnie”. Gdy pies przyjdzie, nagradzamy go przysmakiem i chwalimy. Powtarzamy ćwiczenie do czasu, aż pies zacznie przychodzić na pierwsze zawołanie. Jeśli pies umie już przychodzić na zawołanie, zmieniamy smycz na dłuższą linkę, kilkumetrową. Powtarzamy naukę i co pewien czas zwiększamy dzielący nas od psa dystans. Jeśli potrafi bezbłędnie wykonać komendę będąc na lince, wprowadzamy bodźce zewnętrzne: mogą to być biegające psy, dzieci, chodzący dorośli itp. Jeśli bodźce nie będą psa rozpraszały i mimo ich występowania będzie do nas przychodził na pierwsze zawołanie, to pozwalamy biegać psu na luźnej lince np. za piłką. Co jakiś czas wołamy psa „do mnie” i ewentualnie stajemy na lince, by się naprężyła, gdyby pies nie posłuchał – nastąpi wtedy samoczynne korygowanie ewentualnie źle wykonanego polecenia lub braku reakcji na wołanie. Nie zapominajmy nagradzać i chwalić psa za dobre zachowanie. Ćwiczymy tak długo, aż pies nauczy się wykonywać polecenie bezbłędnie.

Podobał ci się ten artykuł? Zapisz się do naszego newslettera!